Nie od dzisiaj wiadomo, że główną przyczyną smogu jest tzw. niska emisja. To pyły powstające z palenia w piecach. Dlatego mamy takie nasilenie zanieczyszczeń w sezonie grzewczym. Dotychczas wprowadzane są programy wymiany pieców. Czy da się jednak całkowicie zakazać palenie węglem?

Plany Krakowa

Jak deklaruje Prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski już od 1995 roku walczy ze smogiem. Jest plan wprowadzenia zakazu palenia węglem 1 września 2019 roku. Dotychczas dzięki dofinansowaniom mieszkańcy przez 5 lat mogli wymieniać swoje kotły na ogrzewanie gazowe lub elektryczne.

Ciekawe jak odniesie się do tego Naczelny Sąd Administracyjny, który 3 lata temu stwierdził nieważność uchwały małopolskiego sejmiku wojewódzkiego w myśl której używanie paliw stałych do ogrzewania domów ma zostać zakazane. Jednym z argumentów było ograniczanie praw człowieka. Z drugiej strony dlaczego inni mają truć pozostałych i nie ponieść za to konsekwencji?

Dobre początki

W 2017 roku weszła w Krakowie uchwała, która zakazała palenia w piecach węglem i drewnem najgorszego sortu. Niestety do egzekwowania takiego porządku niezbędne są dodatkowe służby. W tym przypadku z pomocą przyszła straż miejska. Uchwała antysmogowa ogólnie zakazała też montaż kotłów niespełniających norm. Liczba palenisk węglowych gwałtownie spada. W latach 2014-2015 było ich około 25 000. W roku 2017 ich liczba spadła już do około 14 000. Widać ciągłą poprawę, ale jest jeszcze dużo do zrobienia, żeby problem smogu został wyeliminowany. Do końca 2019 na wymianę pieców przeznaczonych jest 330 mln złotych. Widać, że miasto aktywnie działa na rzecz poprawy jakości powietrza. Przy takiej aglomeracji to bardzo znaczące. Poprawa jakości życia oraz zmniejszenie liczby chorób i zgonów związanych ze smogiem.

Plany rządu

W programie “czyste powietrze” zaplanowano aż 103 miliardy złotych na wymianę pieców w całej Polsce. Środki te będą wydawane przez kolejnych 12 lat. Wpłynęło już ponad 10 000 wniosków. Program będzie też finansował ocieplanie budynków. Wiadomo, że efekty będą widoczne dopiero po paru latach. Należy jednak zacząć działać od razu, aby coś zmienić.

Edukacja jest równie ważna. Natomiast pozbycie się głównego źródła problemu powinno coś zmienić. Warto pamiętać, że nawet jeśli dana miejscowość sama nie produkuje zanieczyszczeń to mogą one być przyniesione przez wiatr z sąsiadujących. Niechlubnym przykładem jest Kraków. Pomimo walki ze smogiem w samym mieście to liczne zanieczyszczenia pochodzą spoza niego. Niestety dużą rolę odgrywa tutaj lokalizacja. Sam Kraków położony jest w niecce przez co zanieczyszczenia zbierają się w centrum.

Kary dla kopcących

Po 1 września 2019 roku urzędnicy będą mieli więcej narzędzi do działania. Sąd będzie mógł nałożyć do 5000 złotych kary na osoby, które będą paliły śmieciami w swoich piecach. Dodatkowo taki piec będzie zaplombowany. Obecne kary wynoszą od 20zł. Co jest dość śmieszną kwotą patrząc na konsekwencje palenia śmieciami. Urzędnicy chcą podnieść tę karę do minimum 200zł. Mimo wszystko w Polsce znajdziemy dalej znaczną ilość pieców węglowych. Problem nie dotyczy jedynie wsi i terenów podmiejskich, ale także miast. Szczególnie w tych, w których znajdują się kamienice.

Ustawa antysmogowa

W Małopolsce celem ustawy antysmogowej jest ograniczenie powstawania nowych źródeł zanieczyszczeń. Szczególnie tych związanych z niską emisją. Niedopuszczalne będzie więc instalowanie starych kotłów. Regulacje dotyczą też tego czym można palić w piecach. Nie można palić mułami i flotami węglowymi. Drewnem i biomasą, której wilgotność przekracza 20 procent.

Oczywiście zmiany będą wdrażane latami. Tyle też pewnie przyjdzie nam poczekać na ich efekty. Jeśli ktoś posiada piec z klasą mniejszą od 3 to będzie musiał je wymienić do 2022. Natomiast do końca 2025 roku będą musiały zostać wymienione kotły z 3 lub 4 klasą. Normy zostały jasno określone. Kocioł przy niepełnej mocy nie może emitować więcej niż 40 mg/m3 pyłów.

W małopolsce normy zanieczyszczenia są przekraczane nawet 10 krotnie. Dlatego całkowite koszty związane ze smogiem są ogromne. Wiąże się to z nieobecnością pracowników w pracy, chorobami i innymi powikłaniami.

Czy ekogroszek to alternatywa?

Według Unii Europejskiej i jej rozporządzenia od 2020 roku nie będzie można palić w domu węglem. Dlatego trzeba poszukać alternatyw. Do promocji odnawialnych źródeł energii jest przeznaczone ponad 6 mld złotych ze środków pochodzących od UE.

Sam ekogroszek jest źródłem energii odnawialnej. Pozyskuje się go z wysokiej jakości węgla kamiennego. Piece w którym się nim pali są niskoemisyjne. Można uznać, że jest to paliwo ekologiczne.

Ludzie szukają tańszych zamienników. Dlatego niektórzy ulegają pokusie palenia śmieciami. Używanie ekogroszku jest ekonomicznie uzasadnione. Jest dość wydajnym paliwem. Jest też po prostu tańszy przy eksploatacji. Same kotły, które obsługują ekogroszek są zautomatyzowane. W przypadku takich pieców w niektórych gminach można starać się o dotacje.

Czym ogrzewać dom

Według statystyk co roku ponad 3 miliony Polaków ogrzewa swoje domy trującymi piecami. Mamy tu na myśli piece, w których pali się paliwami nie spełniających żadnych norm. Co roku kupowane jest ponad 10 milionów paliw węglowych. Problem częściowo można by rozwiązać ogrzewaniem z zastosowaniem pelletu. Okazuje się, że około 90% polskiej produkcji jest eksportowane. Jest to paliwo znacznie wydajniejsze od węgla.

Centralne ogrzewanie nie zawsze jest dostępne. Natomiast to wygoda i pełna kontrola. Warto pamiętać o szczelności samego budynku. Jeśli jest nieocieplony to wzrosną koszty związane z jego ogrzaniem. Dlatego inwestuje się nie tylko w generowanie ciepła wewnątrz, ale też w jego utrzymanie.

A może instalacja gazowa? Sam koszt zamontowania takiego rozwiązania nie będzie tani. Jest to jednak kompromis pomiędzy kosztem dalszej eksploatacji a jej wygodą. Dodatkowe koszty to montaż samego przyłącza. Można też bez niego, ale wtedy musimy korzystać z gazu płynnego. Koszty na podobnym poziomie powinny wiązać się z wybraniem oleju opałowego.

Pomimo tego, że węgla u nas pod dostatkiem to prędzej czy później zostaniemy wręcz zmuszeni do korzystania z alternatyw. Ekologia nie wiąże się często z niższymi kosztami. Dlatego jest taki duży opór wśród ludzi przed dokonaniem zmian.