Ciepło domowego ogniska to dla nas priorytet. Dbamy o to, aby nasi bliscy mogli cieszyć się komfortem termicznym w okresie grzewczym, jednak nie zastanawiamy się, jak rodzaj spalanego w domowym piecu paliwa wpływa na nasze bezpośrednie otoczenie. To spory błąd, gdyż spalając słabej jakości paliwa stałe oraz unikając inwestycji w docieplenie budynków i zakup kotłów CO nowej generacji wyrządzamy sobie ogromną krzywdę!

Spalając muł węglowy, flot, węgiel, mokre drewno, odpady tartaczne i inne paliwa stałe trujemy siebie i swoją rodzinę nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Warto podkreślić, że w redukowaniu emisji pyłów zawieszonych nie wystarczy eliminacja z rynku paliw stałych, które nie spełniają żadnych norm jakościowych – kluczowa jest tutaj także inwestycja w nowe technologie, wiedza dotycząca odpowiedniego spalania konkretnego typu paliwa, a także efektywność kotła CO lub kominka czy pieca wolnostojącego, które chętnie instalujemy w prywatnych domach. Eksperci podkreślają, że na jakość powietrza oraz smog wpływa także brak inwestycji mających na celu docieplanie domów budowanych w starej technologii, gdzie liczne mosty termiczne powodują straty ciepła rzędu nawet kilkudziesięciu procent!

Nawet ogrzewanie domów gazem nie jest obojętne dla jakości powietrza, jeżeli korzystamy z przestarzałych kotłów gzowych, które emitują nawet kilkaset razy więcej pyłu PM10 i PM2,5 oraz bezno(a)pirenu niż nowoczesne piece na paliwo stałe.
Jakie wnioski należy wyciągnąć, aby cieszyć się czystym powietrzem? Przede wszystkim nie obędzie się bez inwestycji oraz zamiany sposobu myślenia mieszkańców Polski – jeżeli chcemy zmniejszyć stężenie szkodliwych pyłów zawieszonych oraz innych niszczących nasze zdrowie substancji w powietrzu, którym oddychamy, musimy zacząć bardziej dbać nie tylko o swoją wygodę, ale także inwestować w docieplanie budynków, nowoczesne technologie grzewcze oraz paliwa będące jak najmniej szkodliwe dla środowiska, w którym żyjemy.